Bieżące informacje

Niektóre zimowe zabawy, to nie tylko frajda, ale też ryzyko: Kulig za samochodem to nie żart

Data publikacji 08.01.2026

Zima to czas, który wielu z nas kojarzy się z radością, zabawą na śniegu i powrotem do tradycyjnych form spędzania wolnego czasu. Niestety, co roku policjanci odnotowują zdarzenia, które pokazują, że chwila beztroski i nieodpowiedzialnej zabawy może zakończyć się tragedią. Jednym z najbardziej niebezpiecznych zimowych „zwyczajów” jest organizowanie kuligów za pojazdami mechanicznymi.

Należy przypomnieć, że ciągnięcie sanek, opon czy innych przedmiotów za samochodem, quadem czy innym pojazdem mechanicznym jest skrajnie niebezpieczne i niezgodne z obowiązującymi przepisami. Tego typu zachowania stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia osób uczestniczących w kuligu, jak również innych uczestników drogi. Podczas jazdy pojazdem kierujący nie jest w stanie w pełni kontrolować tego, co dzieje się z osobami ciągniętymi za samochodem. Wystarczy niewielka nierówność drogi, nagłe hamowanie, poślizg czy niespodziewana przeszkoda, aby doszło do upadku, wciągnięcia sanek po koła pojazdu lub uderzenia w drzewo, znak drogowy lub inne auto. W takich sytuacjach obrażenia bywają bardzo poważne, a nierzadko kończą się śmiercią.

Policjanci przypominają, że za kulig za samochodem, kierowcy grozi wysoki mandat. Przepisy ruchu drogowego przewidują karę w wysokości grzywny do 300 złotych, a także 10 punktów karnych. Jeżeli przy okazji dojdzie do stworzenia zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym kierujący może stracić nawet prawo jazdy. Znacznie wyższe kary są przewidziane dla kierowców, którzy spowodują wypadek podczas kuligu. Jeśli dojdzie do śmierci któregoś z uczestników, sprawcy grozi do 8 lat pozbawienia wolności. 

podkom. Przemysław Rybikowski
Oficer Prasowy
KPP w Polkowicach
tel. 600-229-096

Powrót na górę strony